Co nieco o mnie.

indeks-D.V 3    Pomimo, że należę do grona kobiet w balzakowskim wieku, to nadal jestem niepoprawną romantyczką. Marzenia miałam zawsze i mam je i teraz pomimo, że bliżej mi do niedołężności jaką niesie z sobą starość , niż do niekończącego się szaleństwa i ułańskiej fantazji .

Spełniłam się w pracy zawodowej oraz spełniam się nadal jako matka i babcia i żona. W pewnym momencie swojego życia otrzymałam status macochy. Czekam na prawnuki i mam nadzieję, że dożyję tego momentu. Moja Babcia zawsze powtarzała „chyba nie dożyje .. „ tego ,a tego, a lata leciały i leciały a ona razem z nami je przeżywała. Mijały kolejne jeden za drugim ,a ona doczekała się momentu ,gdy po raz pierwszy stawałam na ślubnym kobiercu, doczekała się także chwil, które mogła spędzić z moimi dziećmi ,oraz tych, w których po raz drugi wypowiadałam to sakramentalne „.. i ,że cię nie opuszczę, aż do śmierci…”
A więc mam nadzieję, że i ja doczekam się jeszcze wielu, wielu zdarzeń w moim życiu.
Praca zawodowa już za mną ,mogę więc sobie teraz spokojnie pozwolić na całkowite zanurzenie się w swoich pasjach . Pomimo mojego wieku ufam ludziom i wierzę w nich, a więc spoglądając optymistycznie w przyszłość próbuje tutaj swoich sił z nadzieją ,że dam radę. Chyba ,że? Przygniecie mnie brutalna codzienność, z którą nie zawsze można sobie dać rady w pojedynkę.

 

  • Wszystkie prawa zastrzeżone. Wszystkie wpisy wiersze  i utwory nie mogą być wykorzystywane i powielane  bez zgody i danych autora .(Dz.U. 1994 nr 24 poz. 83 z późn. zm.)

**W historiach, które opisuję pozmieniałam miejsca i imiona, a więc wszelkie podobieństwa do zdarzeń i osób są zupełnie przypadkowe i nie zamierzone.

13 Komentarze

  1. Pomimo wieku ufam ludziom i wierze w nich…napisałaś.
    Tak,wiara w drugiego człowieka potrafi wiele zmienić. Ja raczej uważam na ludzi,ale nie skreślam ich nigdy,każdy ma swoje chwile słabości ale nie zawsze jest stracony. życzę wielu ciekawych chwil w życiu świat przecież składa się z drobiazgów. Pozdrawiam

  2. Czytam Cię i …jestes moim zbawieniem na moje problemy. Mam za mało odwagi, żeby odejśc od męża…teraz po prostu jestem w zwiazku, który dwano sie wypalił…sa dzieci i dla nich jestem…Do tego jeszcze doszła choroba…
    Poznałam tez kogoś … i wszystko zmieniam małymi kroczkami…boję sie postawić wielki…
    Czytam Cię ..Pisz…
    Pomagam wielu innym, a sobie nie potrafię…
    Pomagasz mi..Dziękuję

  3. mam wielką prośbę …
    Napisała do mnie Lodzia, 49 letnia zagubiona kobieta…, której opisałam historię w ostatnim wpisie( za jej pozwoleniem)…szuka pomocy.
    Proszę, podziel sie swoją wiedzą życiową, doświadczeniem…
    Podałam jej Twój blog do czytania, nie wiem czy zagląda tutaj
    Dziękuję.

    • Witaj. Dopiero dzisiaj po długiej przerwie zajrzałam do bloga. Tak się złożyło,że niestety nie mogłam wcześniej.
      Ale na pewno postaram się pomóc. Pozdrawiam

Dodaj komentarz

Wymagane pola są oznaczone *.