Starość to” lekcje do odrobienia” powiedział Jan Paweł II /Jesień życia (5 )

1240173-bigthumbnail  Tym razem o starości troszkę inaczej. Przedstawiam fragmenty z  artykułu Pani dr Magdalena Wnuk-Olenicz   
http://www.gazetasenior.pl/jan-pawel-ii-o-starosci
   

„Każdy sposób na zwalczenie lęków starości jest pożądany, a rozwiązań należy szukać aktywnie. Papież postrzegał ten etap życia jako „lekcje do odrobienia”. „Starość to zadanie”, a zadanie kojarzy się z aktywnością i poczuciem sensu życia, który człowiek musi znaleźć na tym etapie życia. Czasem go traci i to normalne, ludzkie, ale trzeba go odbudować. Większość ludzi w podeszłym wieku przyjmuje postawę oczekiwania, co im los przyniesie. Ojciec Święty wyraźnie mówi, że oczekiwanie nie jest właściwą postawą: „Starzenie się nie jest złem, któremu trzeba się podporządkować, jest powołaniem, na które trzeba umieć odpowiedzieć”. Tymi słowami każe brać człowiekowi los w swoje ręce. Trudne doświadczenia nakazuje przyjąć z pokorą, wyciągnąć wnioski i iść do przodu. Zgodnie z powiedzeniem „Co Cię nie zabije, to Cię wzmocni”. Dlatego starość jest wyzwaniem, a nie złem koniecznym. Jan Paweł mówił: „Wymagajcie od siebie, choćby inni od was nie wymagali”. Nawoływał do tego, aby podnosić sobie „poprzeczkę życiową”. Wiem, że starość jest trudna, doświadczamy wielu kryzysów, ale dla Jana Pawła II było to naturalne, po ludzku również tego doświadczał. Ważne jest, aby sens życia i wewnętrzną siłę odbudować. np. dzisiaj mam zły dzień, byłam u lekarza, muszę oswoić się ze złą diagnozą, muszę się nauczyć żyć z inwalidztwem, nabytą chorobą. Ale to są zadania, które musimy podejmować. Wszystko w życiu wydarza się po coś, jest nowym doświadczeniem rozwojowym.”

„Zdawał sobie sprawę również z tego, że ludzie będą w coraz mniejszym stopniu rozumieć nowe technologie, te wszystkie zmiany cywilizacyjne, dlatego apelował: „Nie zniechęcajcie się, starajcie się to rozumieć”. Dla mnie to jest wołanie o edukację i pracę nad świadomością ludzi starszych. To On powiedział, że: „Naprawdę wielkim jest ten, kto wciąż się uczy”. Styl życia jako uczenie się wciąż uznaje za optymalny. Swoją postawą dawał przykład: czytał, pisał, dopełniał swoją wiedzę i doświadczenie, konfrontował ją w codziennym życiu. Świat się zmienia i my też musimy. Jan Paweł II otwierał się na wiele wyzwań: doprowadził do dialogu różnych religii świata i dialogu z drugim człowiekiem, również niewierzącym. Nawoływał również do dialogu międzypokoleniowego, przypominał o „wzajemnej zależności i niecodziennej solidarności między różnymi pokoleniami”. „Każdy człowiek potrzebuje innych, ubogaca się dzięki darom i charyzmatom innych”.”

Seniorów nawoływał do działania, ale młodszemu pokoleniu nakazywał czcić ludzi starszych.. A co oznacza dziś czczenie ludzi starszych? „Czcić ludzi starszych to spełniać wobec nich trojaką powinność: akceptować ich obecność, pomagać im, doceniać ich zalety”. Akceptować obecność nawet tego schorowanego, trzęsącego się człowieka, który już jest nad grobem. Nie udawać, że go nie widzimy. Doceniać ich zalety, czyli korzystać z wiedzy i mądrości życiowej, widzieć w nich też partnerów do rozmowy, wolontariatu, bycia ze sobą. Nie odtrącać ich: „Co ty mi możesz babciu powiedzieć, czego ja nie znajdę w internecie?”. Nie jest dobrze, jeżeli młody człowiek uważa, że świat ludzi starych jest tak odległy i niedzisiejszy, że właściwie nie ma mu nic do zaoferowania. To nie chodzi o to, żebyśmy zmieniali wzajemne światy, ale o to, żebyśmy je sobie przedstawiali. Każde pokolenie ma prawo do swoich wartości, swojego życia, ale jeżeli te dwa pokolenia będą funkcjonowały obok siebie bez kontaktu ze sobą, to jest to niebezpieczne. Pokoleniowy przekaz wartości jest podstawa rozwoju człowieka i społeczeństwa. Jestem pewna, że ludzie starsi popełniają wiele błędów w budowaniu dialogu z drugim człowiekiem zwłaszcza z młodym człowiekiem. Oni chcą nieustannie pouczać, karcić, wytykać. To nie buduje dialogu, komunikacji międzypokoleniowej, do którego Papież nawoływał i pięknie o nim powiedział: „Ludzie starsi pomagają nam mądrzej patrzeć na ziemskie wydarzenia, ponieważ dzięki życiowym doświadczeniom zyskali wiedzę i dojrzałość. Są strażnikami pamięci zbiorowej. Wykluczyć ich ze społeczeństwa znaczy w imię nowoczesności pozbawionej pamięci, porzucić przeszłość, w której zakorzeniona jest teraźniejszość. Ludzie starsi dzięki swej dojrzałości i doświadczeniu mogą udzielać młodym rad i cennych pouczeń.” Dzięki nim mogą uniknąć wielu błędów życiowych.Mówił, że„starość jest takim czasem, w którym wszystko zmierza ku temu, żeby lepiej pojąć sens życia i zdobyć mądrość serca”. To w jesieni życia zdobywamy mądrość życiową i możemy stać się człowiekiem prawdziwie spełnionym. Mówiąc wprost słowami Papieża: „Bez zniechęcenia kontynuujcie waszą drogę i niech radość będzie w sercach waszych”.

c.d.n

Dodaj komentarz

Wymagane pola są oznaczone *.