Odejść??

Zastanawiam się ile osób żyjących w związkach jest w sytuacji patowej? Ile jest skazanych na życie życiem,które nie jest takim jakie chciałyby przeżywać? A podobno zawsze jest wyjście z sytuacji? Podobno. Ale czy każdego jest stać na to, by pewnego dnia rzucić to wszystko co uważa się za ciężar ,z którym nie umiemy i nie chcemy nadal żyć?

Łatwo jest powiedzieć ,lecz trudniej zrobić. Ograniczają nas nie tylko finanse,(bo piszę o przeciętnie usytuowanej osobie),ale także nasze osobowości, które kształtowały się przez lata. Sytuacje, które sprawiają,że myślimy o odejściu są różne. I nie wchodzą tu w rachubę tylko toksyczne związki. Myślę, że młodsze osoby szybciej decydują się by sfinalizować swoje zamiary,a osoby starsze o wiele dłużej przerabiają ten temat

Często dziwimy się dlaczego osoby maltretowane psychicznie i fizycznie nie kończą związku i nadal w nim trwają, wciąż licząc na cud przemiany i poprawę. Zachodzimy w głowę co się dzieje z psychiką wykształconej inteligentnej osoby, która staje się uległa wobec tyrani partnera? Dlaczego tkwi w chorym układzie? Co ją powstrzymuje przed odejściem i rozpoczęciem innego bezpiecznego i spokojnego życia? Dla wielu dziwne wydają się także decyzje osób starszych,które rozstaja się po wspólnym przeżyciu kilkudziesięciu lat. Każda z sytuacji, która rozgrywa się pomiędzy dwojgiem osób będących w związku jest inna. Nieraz decyzja o odejściu jest w naszym umyśle maglowana przez wiele lat i w końcu porzucamy ją bo:

- boimy się o naszego partnera,

-martwimy się czy da sobie radę

- myślimy o tym co powiedzą dzieci

- po przeliczeniu naszych skromnych finansów stwierdzamy,że w pojedynkę nie przeżyjemy.Biorąc także pod uwagę zmianę mieszkania i opłaty z tym związane.

A nieraz podjęta decyzja o rozstaniu staje się szybko faktem i rzuceni w wir nowej rzeczywistości próbujemy utrzymać się na powierzchni z godnością pokonując problemy i bariery. Na pewno każdy rozpad związku jest bolesny i zdaję sobie sprawę z tego ,że już nawet sama myśl o tym boli i widzimy przed sobą same czarne scenariusze. Jednak warto się zastanowić nad tym jak chcemy żyć, czego oczekujemy po zmianie i czy to co nas popycha do takich myśli jest tak determinujące by się w tym temacie zagłębiać.

Każdy z nas zasługuje na spokojne życie,bez udawania,oszukiwania. Każdy z nas jest cudowną osobą,która zasługuje na wszystko.

c.d.n

Dodaj komentarz

Wymagane pola są oznaczone *.