Znów we dwoje. (prawdziwe historie) 40

-Potwornie bolą mnie żebra-odezwała się siadając przy stole ,a ja zaparzałam herbatę. Zaproponowałam ,że ją obandażuje, bo może ma złamane lub obite ,lecz odmówiła.

-Horror-odezwała się bezbarwnym głosem.-To był horror. –ciągnęła dalej-Ten łomot, krzyki.  Po wyważeniu drzwi do środka, wpadło kilku mężczyzn ubranych po cywilnemu – mówiła powoli, bo zapewne mówienie sprawiało jej ból. – Nawet nie zdążyłam dojść do drzwi, by je otworzyć. Jeszcze nie spałam gdy usłyszałam dwa uderzenia. Po chwili jeden wielki łomot i do środka wsypało się kilka osób. Krzysztof podobnie jak ja znalazł się na korytarzu. Jeden z nich zarzucił mu na szyję łańcuch z drewnianymi pałkami. Coś  takiego jak nunczako – wiesz, tak jak w tych filmach „kung- fu” -mówiła znów połykając łzy i zrobiła lekki wymach jedną ręką. –  Powalił go na podłogę, przyduszając do niej swoim kolanem. A ja z dziewczynkami, które płakały wystraszone stałam jak otępiała .Nawet jeszcze wtedy nie czułam bólu, który teraz jest potworny-dodała cicho, dotykając się swoich żeber. Jeden z nich odepchnął mnie tak mocno od Krzysztofa, że upadłam na grzejnik. Wyciągnęli go na korytarz tak jak stał, w podkoszulku i bieliźnie – mówiła pochlipując i łapiąc powietrze. Nie pozwolili mu wstać i ciągnęli po schodach. A na dworze jest przecież mróz. Nawet butów nie pozwolili mu założyć, a ma rozwalające się kapcie – szeptała, wycierając nos, który był już cały zaczerwieniony, podobnie jak oczy. Usiadłam obok niej i leciutko, by nie sprawić bólu, przytuliłam ją do siebie. Zostałam u niej do rana a na popołudnie zorganizowałam stolarza i magika od ślusarki. O dziwo nie było z tym w ogóle problemu. Jak się później dowiedziałam taka naprawa uszkodzonych w tej nocy drzwi, to nie był pojedynczy przypadek. Wieczorem następnego dnia dowiedziałam się, że dostała zwolnienie, bo ma połamane żebra. Ale i tak biegała gdzie tylko możliwe, by się czegoś dowiedzieć o mężu. W końcu uzyskała informację, że Krzysztof jest w obozie dla  internowanych. I nagle w oczach jednej grupy społecznej stała się bohaterką, a dla drugiej zdrajczynią. Kręgi solidarnościowe stanęły jak i w wielu innych podobnych przypadkach na wysokości zadania i zaoferowały swoją pomoc nie tylko materialną, ale także prawną i medyczną. Jednak nasza uparta przyjaciółka nigdy nie identyfikowała się z żadną grupą polityczną, zawsze była od niej daleko. Nigdy nie lubiła rozmów na jakiekolwiek polityczne tematy toteż i teraz nie chciała korzystać z zaoferowanej pomocy. Przez pewien czas nie docierało do niej w co zaangażował się jej mąż, lecz gdy już oswoiła się z tym wszystkim ku naszemu zdziwieniu nic a nic w jej podejściu do polityki się nie zmieniło.-Niech on sobie politykuje, aktywizuje i co tylko chce-powtarzała to wielokrotnie gdy z nią rozmawiałyśmy-a ja mam w nosie to całe polityczne bagno. Dla mnie zawsze polityka zostanie sprzedajną dziwką i nie mam zamiaru w jakikolwiek sposób mieć z nią do czynienia. Prądy polityczne będą płynąć i lawirować w różnych kierunkach w zależności od układów w kraju i za granicą. Wciąż będę czystki, zwolnienia i machlojki. A ja i podobnie jak miliony innych matek chcę spokoju ,stabilizacji i pewnego jutra dla swoich dzieci. Są tacy co maja głowę do politykowania, chcą piąć się po szczeblach kariery i może przy okazji zmieniać świat na lepsze jutro, lecz ja na pewno do nich nie należę. Od wieków jak nam mówi historia ,polityka to, żądza władzy, spiskowanie, wojna, krew .Zawsze jest tak, że tam gdzie drwa rąbią tam i wióry lecą jak mówi znane przysłowie, a więc  często w tym politycznym zgiełku ,zamieszaniu i dążeniu do lepszego jutra obrywają inni nic nie winni ludzie, lecz cóż, pewnie  tak już musi być.-Znałyśmy te jej wywody prawie na pamięć, lecz byłyśmy przekonane, że teraz gdy jej mąż zaangażował się politycznie ,to coś w niej drgnie. Myślałyśmy, że zmieni swoje nastawienie do tego wszystkiego co dzieje się w kraju, że będzie patrzyła na niego jak na bohatera, który wraz z innymi dąży do obalenia komunizmu. A tu jak się okazało bez zmian.

Dodaj komentarz

Wymagane pola są oznaczone *.